

Długo przewagę mieli goście. To oni jako pierwsi doszli do naprawdę groźnej sytuacji. Mowa o akcji z 22. minuty, gdy Tomas Prikryl pokusił się na sprytny strzał lobem zza szesnastki. Po jego kopnięciu piłka odbiła sie jednak od poprzeczki. Z czasem podopieczni Ireneusza Mamrota dopięli swego. W 35. minucie Martin Pospisil posłał długie prostopadłe podanie, następnie Tomas Prikryl zgrał do Patryka Klimali, a ten z bliska umieścił futbolówkę w siatce.
Początek drugiej połowy to znów dominacja Jagi, przypieczętowana bramką Jesusa Imaza z 66. minuty. Gdy wydawało się, że białostoczanie zmierzają po trzy punkty, do gry wkroczyli młodzieżowcy z Lubina. Najpierw, w 70. minucie, rewelacyjnym strzałem głową popisał się Patryk Szysz. Niedługo później do wyrównania doprowadził Łukasz Poręba.