
W ramach 31. kolejki Zagłębie po niesamowitej walce zremisowało z Lechią 2:2, mimo że przegrywało 0:2 do przerwy. Liderzy gospodarzy – Patryk Szysz oraz Filip Starzyński zapewnili jeden punkt swojej ekipie po zmianie stron.
Od pierwszych minut groźnie wyglądali podopieczni Piotra
Stokowca, którzy potrzebowali zwycięstwa, jak tlenu. Do przerwy to Lechia była
efektowna i mimo mniejszej liczby stworzonych okazji oraz oddanych strzałów, prowadziła
2:0. Najpierw trafienie samobójcze zanotował Aleks Ławniczak, później akcję sam
wykończył najlepszy obcokrajowiec w historii Ekstraklasy – Flavio Paixao.
Po zmianie stron Zagłębie desperacko walczyło o punkty.
Nadzieję w serca Miedziowych wlał w 68. minucie Patryk Szysz, zdobywają bramkę
kontaktową. Na 8 minut przed końcem heroiczna walka Zagłębia została zagrodzona
bramką Filipa Starzyńskiego za jeden punkt.
KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN 2:2 LECHIA GDAŃSK
SZYSZ, STARZYŃSKI - ŁAWNICZAK (S), PAIXAO