

Korona Kielce była 1 z 2 drużyn w lidze, która nie zdobyła jeszcze bramki w pierwszych kwadransach – niemoc strzelecką w tym okresie przełamał w 12. minucie spotkania Ronaldo Deaconu, który szybko zapewnił kielczanom prowadzenie. Miedź próbowała odpowiedzieć i była bardzo blisko wyrównania, kiedy po strzale z dystansu Damiana Tronta piłka uderzyła w słupek bramki gospodarzy.
W meczu na dole tabeli walki nie brakowało. Kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry groźnym strzałem z dystansu popisał się Chuca, ale golkiper Korony pewnie interweniował. Obrońcy z Kielc musieli sobie poradzić również z bardzo aktywnym w ich polu karnym Dawidem Drachalem. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie.
KORONA KIELCE 1:0 MIEDŹ LEGNICA
DEACONU