

Znakomicie to spotkanie rozpoczęło się dla gospodarzy. Już w 12. minucie po faulu Bartłomieja Żynela na Pawle Tomczyku, sędzia podyktował jedenastkę, którą pewnie na gola zamienił Darko Jevtić. Na 5 minut przed końcem pierwszej połowy kapitan Lecha mógł podwyższyć rezultat, ale piłka po jego strzale trafiła tylko w poprzeczkę.
Po zmianie stron wyrównania szukali goście. Dominik Furman podobnie jak Darko Jevtić uderzył w górną część bramki, dobijał Alan Uryga, a ten posłał futbolówkę nad spojeniem. Na boisku pojawił się Christian Gytkjaer, a chwilę później pokonał golkipera gości. W doliczonym czasie gola numer 3 zdobył Kami Jóźwiak, a kropkę nad "i" postawił ponownie Duńczyk.