
Bez niespodzianek rozpoczęło się spotkanie w Poznaniu. To Lech
wyszedł na prowadzenie już w 14. minucie. Bartosz Salamon wykorzystał podanie Daniego
Ramireza i otworzył wynik piątkowego starcia. Radość podopiecznych Macieja Skorży
nie trwała długo, bowiem po 120 sekundach do wyrównania doprowadził Dusan Lagator.
Po zmianie stron błąd defensywy płocczan wykorzystał
Radosław Murawski, dając ponowne prowadzenie swojej drużynie. Decydujące ciosy w
końcówce zadali Jakub Kamiński oraz Joao Amaral. Trzy oczka zostały w Poznaniu,
a Wisła wciąż czeka na pierwsze wyjazdowe punkty w tym sezonie.
LECH POZNAŃ 4:1 WISŁA PŁOCK
SALAMON, MURAWSKI, KAMIŃSKI, AMARAL - LAGATOR