Gospodarze mieli swój plan na to spotkanie i konsekwentnie go realizowali. Już na samym początku Gostomski wybronił kilka groźnych strzałów Zwolińskiego. Później do piłki doszedł jednak Clemens, który nie dał bramkarzowi Górnika żadnych szans, a Lechia prowadziła już 1:0. W dalszej części spotkania niewiele się zmieniło. Zielono-czarni walczyli, ale gospodarze grali na tyle mądrze, że nie dopuszczali ich do zbyt wielu szans. W końcówce zwycięstwo Lechii przypieczętował Zwoliński, trafiając z najbliższej odległości.
LECHIA GDAŃSK 2:0 GÓRNIK ŁĘCZNA
CLEMENS, ZWOLIŃSKI