
01.07.2026
Ekstraklasa

W Gdańsku spodziewaliśmy się goli. Przed tym spotkaniem można było przeczytać że w 3 ostatnich meczach między nimi łącznie padło 12 goli (średnio - 4/mecz). Goście zdobyli aż dziesięć bramek po 75. minucie, więc do końca czekaliśmy na otwarcie wyniku. W doliczonym czasie gry Bartłomiej Pawłowski wyszedł “sam na sam” z bramkarzem gospodarzy, ale nie wykorzystał doskonałej sytuacji. Ostatecznie mecz zakończył się remisem - pierwszym od siedmiu sześciu między nimi.