

Już w 9. minucie przed wyśmienitą szansą stanął debiutujący w lidze Luquinhas. Pogoń nie straciła jednak gola, bo w porę rewelacyjnym wślizgiem wykazał się Ricardo Nunes. Chwilę później akcja przeniosła się pod drugą bramkę. Konstantinos Triantafyllopoulos uderzył z powietrza, trafiając przy tym w słupek, a z dobitką Kamila Drygasa poradził sobie Radosław Majecki.
Na gole trzeba było zaczekać do drugiej części spotkania. Jako pierwsza na prowadzenie wyszła Legia - w 58. minucie Sandro Kulenović trafił głowa po rzucie rożnym. Radość gospodarzy nie trwała jednak długo. Trzy minut później Zvonimir Kozulj odnalazł Adama Buksę, a ten doprowadził do wyrównania. Ten sam duet piłkarzy, ale w odwróconych rolach, dał Pogoni komplet punktów. W 83. minucie Adam Buksa asystował przy pięknym trafieniu Zvonimira Kozulja.