

Kibice, którzy do ostatniego miejsca zapełnili stadion przy ulicy Łazienkowskiej, już w 13. minucie byli świadkami gola autorstwa Tomasa Pekharta. Nieco później przed znakomitą szansą stanął z kolei snajper Lecha Mikael Ishak, jednak jego strzał wybronił Dominik Hładun.
Po przerwie Kolejorz wziął się za odrabianie strat i wyszło mu to znakomicie. Afonso Sousa wyrównał w 47. minucie, a nieco później cudownym trafieniem sprawił, że Lech wygrywał 2:1. W tym sezonie Legia nie przegrała jeszcze w Warszawie żadnego meczu i choć czas nieubłaganie zbliżał się do końca, Wojskowi podtrzymali dobrą passę, doprowadzając do remisu po bramce Pawła Wszołka.
LEGIA 2:2 LECH
PEKHART, WSZOŁEK – SOUSA (X2)