
Po pierwszej odsłonie gospodarze prowadzili 2:0 po dublecie
Rafaela Lopesa. Najpierw wykorzystał idealne podanie Bartosza Slisza i pokonał
Dominika Hładuna z kilku metrów, później rezultat podwyższył uderzeniem z
główki.
Po zmianie stron podopieczni Aleksandara Vukovicia nie
zatrzymali się, a wręcz przeciwnie – zadawali kolejne ciosy Zagłębiu. W 49. minucie
po dośrodkowaniu Josue, do siatki trafił król strzelców ubiegłego sezonu Tomas
Pekhart. Na domiar złego dla gości, czwartą bramkę zdobył Mateusz Hołownia
strzałem głową.
LEGIA WARSZAWA 4:0 KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN
LOPES (X2), HOŁOWNIA, PEKHART