

Motor Lublin po 32 latach znów mógł poczuć smak najwyższego szczebla rozgrywkowego w Polsce. Fani zespołu uczcili ten dzień, wypełniając po brzegi swój stadion, ale nie mogli cieszyć się z wyniku. Prowadzony przez powracającego po rocznej przerwie na ławkę trenerską Marka Papszuna Raków postawił beniaminkowi trudne warunki. Rewelacyjnie spisał się Ante Crnac, który w pierwszej połowie doskonale wykończył podanie od Frana Tudora, a w końcówce posłał świetną piłkę do Dawida Drachala, autora gola na 2:0. Ekipa z Częstochowy w każdym z 3 ostatnich sezonów wygrywała w 1. kolejce (21/22 – 3:2 z Piastem, 22/23 – 1:0 z Wartą, 23/24 – 3:0 z Jagiellonią) i dziś podtrzymała tę serię.
MOTOR LUBLIN 0:2 RAKÓW CZĘSTOCHOWA
CRNAC, DRACHAL