

Pierwsze spotkanie między tymi zespołami w Mielcu zaczęło się od niesamowitego trafienia gości – Kyryło Petrow, będąc na środku boiska, rozejrzał się i podjął decyzję, aby uderzyć. Decyzja okazała się być strzałem w 10, ponieważ piłka pofrunęła prosto do siatki Bartosza Mrozka, dając Koronie prowadzenie. Niedługo przed przerwą gospodarze wyrównali, gdy Maciej Domański idealnie dograł piłkę z rzutu wolnego do Kamila Kruka. Strzelec bramki na 1:1 ponownie wpisał się na listę strzelców w 72. minucie. PGE FKS Stal Mielec może pochwalić się najwyższą celnością strzałów głową – oczywiście obie bramki Kruka zostały zdobyte tą częścią ciała. Zawodnicy trenera Kamila Kieresia nie przegrali jeszcze u siebie meczu, w którym strzelili gola – w niedzielę punkty zostały w Mielcu.
PGE FKS STAL MIELEC 2:1 KORONA KIELCE
KRUK (X2) – PETROW