

Od pierwszego gwizdka widać było, że Piotrowi Parzyszkowi bardzo zależy na tym, by wpisać się na listę strzelców. Przedtem w tym sezonie napastnik Piasta ani razu nie trafił do siatki. Jego pierwsza próba miała miejsce w 13. minucie. Wtedy po strzale z woleja przeniósł on piłkę nad poprzeczką. Jeszcze w pierwszej połowie Piotr Parzyszek dopiął jednak swego. Po pół godziny gry wykończył on akcję Bartosza Rymaniaka.
W drugiej połowie goście zabrali się do odrabiania straty. Blisko gola byli w 78. minucie, gdy Damian Rasak oddał kąśliwy strzał zza szesnastki. Dobrze interweniował jednak Frantisek Plach. Podczas gdy płocczanie starali się atakować, Piast zyskiwał przestrzeń do kontrataków. Po jednej z takich akcji groźnie uderzał zmiennik Dominik Steczyk. Ostatecznie wynik z pierwszej części spotkanie nie uległ zmianie.