
Takie mecze uwielbiamy oglądać. Akcja za akcję, szalone emocje, piękne bramki i gra do ostatnich minut. Strzelanie zaczęła Pogoń Szczecin, dla której piękne trafienie zaliczył Kamil Grosicki. Do przerwy przeważali gospodarze, więc Marek Papszun przeprowadził trzy zmiany. Trenerskie wyczucie pozwoliło gościom szybko wyrównać, bo śliczną bramkę zdobył Gutkovskis - jeden ze zmienników. Potem było już tylko lepiej. Po kilku niebezpiecznych akcjach obu zespołów najlepszym wykończeniem popisał się Ivi Lopez, który zdobył bramkę podobną do tej, którą na początku meczu strzelił Grosicki. Mimo kilku dogodnych sytuacji Portowcy nie zdołali już wyrównać, a mecz zakończył się wynikiem 1:2. Dzięki temu Raków Częstochowa uplasował się na fotelu lidera.
POGOŃ 1:2 RAKÓW
GROSICKI - GUTKOVSKIS, LOPEZ