

Od samego początku przeważali gospodarze. Portowcy rozpoczęli mecz bez kompleksów, mimo, że mierzyli się z aktualnym liderem tabeli. To zaprocentowało, bo już od 21. minuty ów lider musiał gonić wynik - po raz pierwszy w tym sezonie. Dogonił na początku drugiej połowy, gdy Rafał Wolski zamienił rzut karny na bramkę. Niedługo cieszyli się jednak z wyrównania, bo na listę strzelców wpisał się kolejny zawodnik gospodarzy. Nafciarze walczyli jednak do samego końca i w 88. minucie ponownie zdobyli bramkę, świadczącą o remisie. Tym razem żadna z drużyn nie zdołała już przechylić szali na swoją korzyść, a ten niezwykle emocjonujący mecz zakończył się wynikiem 2:2.