
01.07.2026
Ekstraklasa

Jako pierwsi drogę do siatki odnaleźli goście. Erik Exposito uprzedził wychodzącego z bramki Filipa Majchrowicza i pewnym strzałem zapewnił swojej drużynie prowadzenie. Ta radość wrocławian nie potrwała jednak długo...
Już pięć minut później na cudowny strzał w samo okienko wrocławskiej bramki zdecydował się kapitan Radomiaka, Leandro. Dla tego zawodnika było to drugie piękne trafienie na przestrzeni kilku dni, jako że mógł cieszyć się z takiego wyczynu także i przy okazji poniedziałkowego starcia z Pogonią Szczecin. Więcej bramek już nie padło i stanęło na remisie 1:1.