

Radomiak po 6 meczach bez zwycięstwa chciał w końcu zgarnąć
komplet oczek. Niestety już na początku spotkania plany Dariusza Banasika
pokrzyżowała kontuzja Luizao i szkoleniowiec gospodarzy musiał dokonać wymuszonej zmiany.
W 24. minucie Jakub Myszor najlepiej odnalazł się w polu karnym rywali.
Młodzieżowiec sprytnym strzałem pokonał debiutującego w lidze w barwach
Radomiaka Mateusza Kochalskiego.
Po zmianie stron Jakub Myszor miał chrapkę na drugiego gola w meczu. Nawet zdołał umieścić piłkę w siatce, jednak znajdował się na pozycji spalonej, a trafienie nie zostało uznane. Na kwadrans przed końcem Leandro huknął jak z armaty, jednak tylko w zewnętrzną część słupka.
RADOMIAK RADOM 0:1 CRACOVIA
MYSZOR