

Od pierwszego gwizdka składniejsze akcje przeprowadzali goście. Już w 4. minucie dobrą okazje miał Uros Duranović, gdy strzelił mocno z woleja, ale nie zaskoczył tym Michała Gliwy. Chwilę później nowy zawodnik Korony miał jeszcze jedną sytuację. Ponownie na posterunku był golkiper gospodarzy, podobnie zresztą jak przy późniejszym strzalem Erika Pacindy.
O ile w pierwszej połowie Raków pozostawał w grze głównie dzięki świetnej postawie Michała Gliwy, tak tuż na początku drugiej części gry to właśnie on dopuścił się w polu karnym faulu, po którym rzut karny na bramkę zamienił Adnan Kovacević. Było to pierwsze trafienie z jedenastego metra w tym sezonie i, jak się okazało, zdecydowało o wyniku Rakowa z Koroną.