
Miały być emocje i były emocje! Pierwsza połowa (nieco niespodziewanie) należała do Legionistów, których na prowadzenie wyprowadził Paweł Wszołek. Gospodarze, walczący o awans na fotel lidera, nie zamierzali odpuścić. Ivi Lopez oddawał strzały z daleka, ale gola zdobył dopiero po uderzeniu z jedenastu metrów. Później dobre okazje miał również Wdowiak i Sorescu, ale czerwona kartka dla jednego z piłkarzy Rakowa ponownie tchnęła nadzieję w serca zawodników Legii. Wyrównane starcie zakończyło się remisem, która sprawia, że zawodnicy trenera Papszuna przerwę na reprezentację spędzą za plecami lidera PKO BP Ekstraklasy.
RAKÓW 1:1 LEGIA
Lopez - Wszołek