
W pierwszym sobotnim meczu 12. kolejki sezonu 2021/22 Raków pokonał beniaminka z Niecieczy 3:1. Najpierw samobójcze trafienie zanotował Tekijaski, który później doprowadził do wyrównania, z kolei ponowne prowadzenie gospodarzom dał Ivan Lopez, jednak w pierwszej połowie nie wykor
Dobrze dysponowany Raków, który przegrał tylko raz w ciągu 23 ostatnich ligowych spotkań, w sobotnie popołudnie podejmował beniaminka z Niecieczy. Do składu podstawowego w ekipie Marka Papszuna wrócił po kontuzji Zoran Arsenić, z kolei niespodziewanie w bramce gości Łukasza Budziłka zastąpił Tomasz Loska. Już w 5. minucie po faulu na Franie Tudorze, sędzia wskazał na wapno, do rzutu karnego podszedł Ivi Lopez, a jego strzał… wybronił golkiper Bruk-Betu Termalici! Futbolówkę dobijał Vladislavs Gutkovskis, ta odbiła się od defensora gości i wpadła do siatki.
W drugiej odsłonie obie ekipy znacznie się otworzyły. Beniaminek odważniej atakował i dążył do wyrównania, co stało się w 58. minucie za sprawą Tekijaskiego, który z bliskiej odległości pokonał Kovacevicia. Kilka chwil później Piłkarz Września z ostrego kąta ponownie dał prowadzenie wicemistrzom. W samej końcówce decydujący cios zadał Tomas Petrasek po podaniu Frana Tudora.
RAKÓW CZĘSTOCHOWA 3:2 BRUK-BET TERMALICA NIECIECZA
LOPEZ, PETRASEK - TEKIJASKI (SAM.), TEKIJASKI, MESANOVIĆ