

Raków Częstochowa nie miał problemu z pokonaniem Zagłębia Lubin w 16. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy. Wicemistrzowie Polski wygrali pewnie 4:0 (1:0), ale spotkanie przyniosło też bardzo niecodzienną historię...
W 20. minucie na stadionie w Częstochowie doszło bowiem do awarii prądu. W efekcie padło oświetlenie i spotkanie musiało zostać wstrzymane. Po kilkudziesięciu minutach wszystko wróciło jednak do normy i grę wznowiono.
I strzelali tylko gospodarze. Najpierw pojedynek sam na sam z Dominikiem Hładunem wykorzystał Vladislavs Gutkovskis. Druga odsłona była już natomiast koncertem Iviego Lopeza. Hiszpan dwukrotnie świetnie zachował się w polu karnym i sprawiał, że triumf częstochowian okazał się także efektowny. Kropkę nad "i" postawił zaś w doliczonym czasie gry Marko Poletanović, pewnie wykorzystując rzut karny.
Warto dodać, że Miedziowi kończyli starcie w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Aleksandara Panticia w 62. minucie.
Raków Częstochowa - Zagłębie Lubin 4:0 (1:0)
Bramki: Gutkovskis 28', I. Lopez 47', 78', Poltanović 90+1'