

Przed spotkaniem wydawało się, że to Raków jest pewnym faworytem.
W przypadku wygranej podopieczni Marka Papszuna zajęliby fotel lidera, z kolei
Śląsk nie może być pewny utrzymania. Pierwszą groźną okazję stworzyli goście.
Piłkę po strzale Fabiana Piaseckiego Kacper Trelowski sparował na słupek. Wicemistrzowie
zaczęli budować przewagę, do czego nas przyzwyczaili, lecz nieskuteczny był Vladislavs
Gutkovskis. Tuż przed końcem pierwszej połowy ekipa z Wrocławia wykorzystała
zamieszanie w polu karnym rywali, a Quintana wpakował futbolówkę do siatki.
Raków wszedł z większa werwą w drugą odsłonę. W 62. minucie precyzyjnym
strzałem z dystansu Patryk Kun doprowadził do wyrównania. Zawodnicy Piotra
Tworka także stworzyli groźne okazje, ale dobrze dysponowany tego dnia był
Kacper Trelowski.
RAKÓW CZESTOCHOWA 1:1 ŚLĄSK WROCŁAW
KUN - QUINTANA