

Mecz zdecydowanie lepiej zaczęli piłkarze Ruchu – po blisko kwadransie gry Daniel Szczepan wypatrzył Kacpra Michalskiego , a ten na raty pokonał golkipera gości. Strzelec gola w późniejszych minutach pierwszej połowy pokazał, że potrafi nie tylko trafiać do siatki, ale również bronić, ponieważ uchronił swój zespół, wybijając głową piłkę zmierzającą do siatki po strzale Daniego Ramireza.
Po przerwie ŁKS próbował odpowiedzieć, jednak górą dalej byli gracze z Chorzowa. W 75. minucie Szczepan kolejny raz popisał się dokładnym dograniem i obsłużył podaniem Tomasza Swędrowskiego , który podwyższył wynik na 2:0. W starciu 4. i 6. drużyny w tabeli wszech czasów Ekstraklasy zasłużenie zwyciężyli Niebiescy.
RUCH CHORZÓW 2:0 ŁKS ŁÓDŹ
MICHALSKI, SWĘDROWSKI