

Zawodnicy trenera Marka Papszuna nie czekali długo na objęcie prowadzenia – w 14. minucie uderzenie Władysława Koczerhina obronił Michał Szromnik, ale piłka trafiła pod nogi Fabiana Piaseckiego, który załadował ją do siatki swojej byłej drużyny. Śląsk próbował odpowiedzieć, jednak do przerwy wynik się nie zmienił.
Po zmianie stron wykonujący rzut rożny Bartosz Nowak wypatrzył Koczerhina, a ten uderzeniem z powietrza podwyższył rezultat na 2:0. W 58. minucie Erik Exposito zdobył bramkę kontaktową z rzutu karnego. Niedługo później piłkarze z Częstochowy za sprawą bramki Nowaka znowu podwyższyli stan spotkania. 10 minut przed końcem meczu Raków rozegrał znakomitą akcję, którą efektownym lobem wykończył Mateusz Wdowiak.
ŚLĄSK WROCŁAW 1:4 RAKÓW CZĘSTOCHOWA
EXPOSITO – PIASECKI, KOCZERHIN, NOWAK, WDOWIAK