

Pierwsza połowa piłkarskiego święta we Wrocławiu, które przyciągnęło łącznie blisko 40 tysięcy kibiców, zakończyła się bezbramkowo, choć oba kluby miały dogodne sytuacje. Niedługo przed przerwą w poprzeczkę trafił Marc Gual.
Tuż po wyjściu z szatni wrocławianie przedłużyli swoją rekordową serię meczów z golem strzelonym do 16 – Piotr Samiec-Talar zagrał do Petra Schwarza, a ten celnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Pomiędzy 71. a 77. minutą podopieczni trenera Jacka Magiery dokonali niebywałej rzeczy, zdobywając aż 3 bramki. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się niezawodny Erik Exposito, a raz rozgrywający świetne zawody Samiec-Talar. W sobotnim hicie Śląsk rozgromił Legię 4:0.
ŚLĄSK WROCŁAW 4:0 LEGIA WARSZAWA
SCHWARZ, EXPOSITO (X2), SAMIEC-TALAR