
01.07.2026
Ekstraklasa

Niespodziewanie od pierwszych minut w zespole Śląska oglądaliśmy Erika Exposito. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana, ale najlepszą okazję stworzyli goście. Łukasz Łakomy popisał się idealnym podaniem do Kacpra Chodyny, lecz ten nie trafił w światło bramki.
Po zmianie stron gra nabrała tempa. Po stronie gospodarzy
Robert Pich uderzył głową… obok bramki. Kilka minut później Patryk Szysz
znakomicie podał do Martina Dolezala. Napastnik Miedziowych z najbliższej
odległości przestrzelił.
ŚLĄSK WROCŁAW 0:0 KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN