

Od samego początku derbów Dolnego Śląska to Miedziowi mieli przewagę, którą udokumentowali bramką z 33. minuty, gdy kontratak piłkarzy trenera Waldemara Fornalika wykończył Kacper Chodyna.
Ekipa z Lubina nie odpuszczała również w drugiej części gry, tworząc kolejne okazje bramkowe. W 67. minucie Sasa Zivec spokojnie opanował piłkę w polu karnym Śląska i strzałem z powietrza umieścił ją w siatce Rafała Leszczyńskiego. Wrocławianie mieli szansę na złapanie kontaktu, ale przy wykonywanym przez nich rzucie karnym znakomitą interwencją popisał się Jasmin Burić. Goście podwyższyli stan gry w końcówce za sprawą pięknej indywidualnej akcji Tomasza Pieńki.
ŚLĄSK WROCŁAW 0:3 KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN
CHODYNA, ZIVEC, PIEŃKO