

Pierwsza porażka Jacka Magiery przeciwko Piastowi Gliwice w roli szkoleniowca stała się faktem. Przyjezdni dość szybko wyszli na prowadzenie, kiedy Damian Kądzior pokonał Szromnika strzałem głową. Niedługo później nadzieję w serca kibiców na stadionie tchnął Fabian Piasecki, pewnie wykonując rzut karny. To była jego czwarta bramka w siedmiu meczach przeciwko Piastunkom! Jak się okazało, była to ostatnia radosna scena dla zespołu Śląska. Najpierw samobója strzelił Janasik, a tuż przed przerwą wynik poprawił Kamil Wilczek. Wynik 1:3 utrzymał się do samego końca, więc to goście wrócą do domu z trzema punktami.
ŚLĄSK WROCŁAW 1:3 PIAST GLIWICE
PIASECKI - KĄDZIOR, JANASIK (S.), WILCZEK