

Spotkanie odbywało się w ciężkich warunkach atmosferycznych, a ulewny deszcz znacząco utrudniał zawodnikom konstruowanie akcji. W pierwszej połowie bardziej aktywni w ofensywie byli gracze Warty, ale zarówno Miguel Luis, jak i Adam Zrelak nie dali rady pokonać świetnie interweniującego Henricha Ravasa.
W drugiej części meczu mieliśmy mniej okazji bramkowych. Najciekawsza była końcówka. Adrian Lis wybronił bardzo groźne uderzenie głową Łukasza Zjawińskiego, jednak przy kolejnym rzucie rożnym nie miał już szans na uratowanie Warciarzy – po dośrodkowaniu Juliusza Letniowskiego piłkę odbił Patryk Lipski i goście mogli świętować zdobycie swojego drugiego kompletu punktów w tych rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy.
WARTA POZNAŃ 0:1 WIDZEW ŁÓDŹ
LIPSKI