

Średnio w meczach między tymi zespołami w lidze, kiedy Warta jest gospodarzem, padają 4 gole – w poniedziałek zobaczyliśmy ich dokładnie tyle. Zaczął Maciej Żurawski, który blisko 10 minut wcześniej pojawił się na murawie, zmieniając kontuzjowanego Dawida Szymonowicza. Na trafienie Warty odpowiedział pięknym golem z woleja Tomasz Swędrowski. Jeszcze w doliczonym czasie pierwszej połowy Warciarze znowu wyszli na prowadzenie – rzut karny zamienił na bramkę Kajetan Szmyt. W końcówce spotkania Niebiescy zdołali kolejny raz wyrównać stan gry. Autorem gola na wagę remisu został Michał Feliks.
WARTA POZNAŃ 2:2 RUCH CHORZÓW
ŻURAWSKI, SZMYT – SWĘDROWSKI, FELIKS