
01.07.2026
Ekstraklasa

Cóż to był za mecz! Komplet kibiców na trybunach, piękne bramki i walka do samego końca. W pierwszej połowie dominowali goście, którzy wyszli na dwubramkowe prowadzenie dzięki trafieniom Johanssona i Kapustki. Przy obu golach asysty zaliczył Ernest Muci, ale sporą rolę odegrał również Josue. W drugiej części meczu do gry wrócili gospodarze, ale bramkę kontaktową zdobyli dopiero w… setnej minucie spotkania. Zabrakło zatem czasu, by doprowadzić do remisu, więc Legioniści świętowali zasłużone zwycięstwo.