

Radomiak znakomicie wszedł mecz, obejmując prowadzenie po zaledwie 2 minutach gry. Bohaterem akcji, która zakończyła się golem, był Mateusz Grzybek. Podrażniony Widzew wyprowadził kilka groźnych ataków, jednakże to Henrich Ravas musiał znów wyciągać piłkę z siatki – w 27. minucie Filipe Nascimento podał do Lisandro Semedo, który popędził na bramkę łodzian i podwyższył wynik na 2:0.
Gabriel Kobylak dwoił się i troił, kapitulując w końcu krótko po rozpoczęciu drugiej odsłony, kiedy to gola kontaktowego strzelił Jordi Sanchez. W dalszej części spotkania golkiper Radomiaka miał jeszcze więcej pracy, z której wywiązał się doskonale. Widzewiacy nacierali, ale w końcówce nie dali rady powstrzymać wychodzącego z kontratakiem Luisa Machado.
WIDZEW ŁÓDŹ 1:3 RADOMIAK RADOM
SANCHEZ – GRZYBEK, SEMEDO, MACHADO