

Goście byli na prowadzeniu jeszcze przed upływem kwadransa. W 12. minucie Filip Mladenović pociągnał lewym skrzydłem, a następnie mocno dośrodkował w pole karne. Tam czekał już Artur Sobiech, który strzałem głową umieścił piłkę w siatce. Była to pierwsza bramka Lechii w tych rozgrywkach. Gospodarze stwarzali zagrożenie po stałych fragmentach gry. Tak było choćby w 20. minucie, gdy po wrzutce ze stojącej piłki uderzał Oskar Zawada. Niezłą szansę dla płocczan miał też Dominik Furman, ale w 28. minucie kopnął prosto w Dusana Kuciaka.
Nafciarze starali się odrobić stratę, ale nadziali się przy tym na kontrę. W 73. minucie Jarosław Kubicki zagrał świetną prostopadła piłkę do Rafała Wolskiego, a ten poradził sobie z obrońcą i podwyższył prowadzenie Lechii. Graczy Patryka Kniata było stać tylko na trafienie honorowe - po rzucie wolnym Dominika Furmana z 84. minuty futbolówkę do własnej bramki skierował Michał Nalepa.