
Zagłębie z najdłuższą serią porażek przed 17. kolejką nie
przystępowało w roli faworyta do spotkania z Lechem. Już w 8. minucie w drugim
meczu z rzędu na listę strzelców wpisał się Antonio Milić, a jeszcze przed
zejściem do szatni wynik podwyższył po rykoszecie defensora gospodarzy Joao
Amaral.
Po zmianie stron błyskawicznie gola kontaktowego zdobył
Kamil Kruk uderzeniem głową. Podopieczni Macieja Skorży chcieli jednak zachować
dwubramkowe prowadzenie i trzecie trafienie dla Kolejorza zanotował Jakub
Kamiński. Gospodarze nie składali broni i odpowiedzieli strzałem Simicia.
Rezultat nie uległ zmianie, a kolejne 3 punkty może sobie dopisać ekipa z
Poznania.
KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN 2:3 LECH POZNAŃ
KRUK, SIMIĆ – MILIĆ, AMARAL, KAMIŃSKI