

Śląsk przed tym spotkaniem zanotował trzy domowe wygrane z rzędu zakończone wynikiem 2:0, z kolei beniaminek przegrał trzy ostatnie wyjazdowe mecze. W pierwszych 45 minutach nie oglądaliśmy bramek. Trzykrotnie Petteri Forsell próbował zaskoczyć Jakub Słowika. Oddawał strzały z dobrą siłą, jednak celność pozostawiała wiele do życzenia.
W drugiej połowie obie drużyny w końcu stworzyły okazje bramkowe. Milijković uderzył w ostrego kąta, a golkiper gospodarzy obronił z wielkim trudem. Najlepszej sytuacji Śląska nie zamienił na gola Jakub Łabojko po podaniu Piotra Celebana. Zawodnik z Wrocławia nie wykorzystał stuprocentowej sytuacji stając sam na sam z Antonem Kanibołockim. Zespoły z Dolnego Śląska podzieliły się punktami i był to pierwszy tegoroczny remis Śląska u siebie.