
01.07.2026
Ekstraklasa

W pierwszej odsłonie spotkania bliżej bramki byli płocczanie. Zwłaszcza tuż przed przerwą, kiedy groźnie główkował Patryk Tuszyński. Świetną paradą popisał się jednak bramkarz wrocławian, Matus Putnocky.
Słowak kilka razy wielką klasą wykazał się także po zmianie stron boiska. Wtórował mu w tym też i golkiper Wisły, Krzysztof Kamiński. Obronił on chociażby pojedynek sam na sam z Robertem Pichem czy mocne uderzenie Marka Tamasa. Bramek we Wrocławiu nie ujrzeliśmy.
Śląsk Wrocław - Wisła Płock 0:0