

W sobotnie popołudnie na stadionie we Wrocławiu zmierzyły się dwie ekipy, które przed 21. serią gier notowały najdłuższe serie bez wygranej w LOTTO Ekstraklasie. Złą passę udało się przerwać gospodarzom, którzy po golach Arkadiusza Piecha i Mateusza Radeckiego odnieśli pierwsze z
Lepiej w to spotkanie weszli gospodarze i już w 7. minucie objęli prowadzenie. Niezawodny Piotr Celeban odegrał głową do Arkadiusz Piecha, a ten pewnie pokonał Dawida Kudłę. Błyskawicznie po raz drugi zawodnicy Śląska trafili do siatki Zagłębia, jednak bramka Igorsa Tarasovsa została zdobyta w sposób nieprawidłowy i po wideoweryfikacja na tablicy nadal widniał wynik 1:0. Do wyrównania za to mógł doprowadzić Georgios Mygas, lecz pomylił się nieznacznie. W pierwszej połowie kilka świetnych okazji lewą stroną stworzyli gospodarze, ale nie zdołali skierować futbolówki między słupki.
Mimo że goście w drugiej części spotkania grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Giorgiego Gebadwy, potrafili skonstruować bramkowe okazje. Gospodarze dążyli do podwyższenia rezultatu, jednak piłka po strzale Mateusza Cholewiaka uderzyła tylko w boczną siatkę. Sztuka ta udała się Mateuszowi Radeckiemu na 10 minut przed końcem. Zawodnik gospodarzy znakomicie został obsłużony przez Roberta Picha i już nic w tym starciu na zagroziło wrocławianom, a Vítězslav Lavička zanotował udany debiut w roli trenera w Ekstraklasie.