

Mecz zaczął się dla gości najgorzej, jak tylko się mógł. Była dopiero 2. minuta, gdy Arkowcy stracili piłkę po wyprowadzeniu przez bramkarza, co natychmiast wykorzystał Jakub Łabojko, zagrywając do Michała Chrapka. Temu jeszcze pomógł rykoszet i tak Śląsk szybko znalazł się na prowadzeniu. W 10. minucie mogło zrobić się 2:0. Przemysław Płacheta próbował wykorzystać dośrodkowanie Łukasza Brozia, tym razem Pavels Steinbors zachował jednak czujność.
Abyśmy zobaczyli drugą bramkę, znów potrzebny był niewymuszony błąd Arki. W 58. minucie Marko Vejinović wykonał niecelnie podanie, a gospodarze ponownie skorzystali z prezentu. Michał Chrapek zagrał do Erika Exposito, a ten po raz piąty w tym sezonie umieścił piłkę w siatce. Gości stać było tylko na jednego gola. Jego autorem został Marko Vejinović, gdy na dziewięć minut przed końcem pocelował z rzutu karnego.