

Obu drużynom bardzo zalezało na zwycięstwie, więc nie dziwne, że krótko po pierwszym gwizdku obejrzeliśmy pierwsze groźne sytuacje. Już w 5. minucie do siatki mógł trafić Wojciech Golla, jednak nieznacznie chybił. Kilka chwil później dobrą okazję po drugiej stronie boiska miał Mateusz Szwoch. Pomocnik płocczan próbował uderzenie zewnętrzną częścią buta, lecz czujny na lini był Jakub Słowik. W 9. minucie zrobiło się 1:0 dla Śląska. Na listę strzelców wpisał się Mateusz Cholewiak, dla którego było to czwarte trafienie w sezonie.
Po niespełna pół godziny gry płoczczanie wyrównali za sprawą Alena Stevanovicia, który popisał się ładnym uderzeniem w kierunku dalszego słupka. Długo wydawało się, że taki będzie rezultat końcowy. Wtedy do akcji wkroczył jednak Marcin Robak, rozgrywający swój 250. mecz w Ekstraklasie. Napastnik gospodarzy w 83. minucie zdobył bramkę po strzale głową i dał cenne punkty swojemu zespołowi. Śląsk kosztem rywali z Płocka opuścił strefę spadkową.