

W sobotnie popołudnie Śląsk Wrocław podejmował Cracovię. Gospodarze w ostatnich 3 sezonach nie potrafili na otwarcie rozgrywek pokonać swoich przeciwników. Zmieniło się to w 1. kolejce sezonu 2018/2019 LOTTO Ekstraklasy. Wrocławianie po szybkim i ciekawym meczu pokonali Pasy 3:1.
Pierwsza połowa to wyrównane spotkanie. Już w 14. minucie gospodarze meczu wyszli na prowadzenie. Pierwszy gol dla Śląska padł po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i trafieniu kapitana, Piotra Celebana. Sezon pechowo zaczął się dla Adriana Danka, który w 20 minucie doznał fatalnie wyglądającej kontuzji. W 30. minucie goście doprowadzili do wyrównania. Gerard Oliva świetnie wykorzystał brak zdecydowania Igorsa Tarasovsa, i technicznym strzałem umieścił piłkę w siatce. W pierwszej połowie wynik, pomimo kilku dobrych sytuacji, nie uległ już zmianie.
Początek drugiej połowy to przewaga Cracovii i… gol dla Śląska w 57. minucie. Po wrzucie z autu nieudanie strzelał Arkadiusz Piech, ale tor lotu piłki przeciął Augusto i strzałem piętą pokonał Gostomskiego. W dalszej części meczu Cracovia miała większe posiadanie piłki, ale to wrocławianie groźniej atakowali. Gol, który odebrał Cracovii wiarę w pozytywny rezultat padł w 89. minucie meczu. Po ładnej akcji precyzyjnym strzałem popisał się Jakub Kosecki. Śląsk dobrze rozpoczął sezon wygrywając 3:1 z Pasami po ciekawym i szybkim meczu.