

W dwudziestu siedmiu kolejkach w meczach z udziałem Śląska Wrocław podyktowano aż piętnaście rzutów karnych. To dawało zespołowi Tadeusza Pawłowskiego bezwzględnie pierwsze miejsce w tej klasyfikacji. Rozstrzygnięcie jakie zapadło w starciu tej drużyny z Wisłą Płock nikogo więc z
Śląsk zremisował z Nafciarzami 1:1. Oba gole padły właśnie po skutecznie wyegzekwowanych strzałach z "wapna". Najpierw celnym okiem popisał się Semir Stilić. Kilkaset sekund później tym samym odpowiedział Marcin Robak.
Dla niego był to szczególny mecz. Przeciwko Wiśle Płock zadebiutował on bowiem w najwyższej klasie rozgrywkowej już prawie dwanaście lat temu. Po dzisiejszym starciu jego bilans z tym rywalem wynosi już siedem spotkań i pięć strzelonych goli.
To pierwszy bramkowy remis w historii rywalizacji między tymi zespołami w Ekstraklasie we Wrocławiu. Dzięki rezultatowi Wisła Płock jest już coraz bliższa zapewnienia sobie miejsca w grupie mistrzowskiej. Obecnie ma pięć punktów przewagi nad dziewiątą w tabeli Cracovią. Śląsk już musi pogodzić się z koniecznością gry o utrzymanie. Od strefy spadkowej oddziela go zapas pięciu punktów.
ŚLĄSK WROCŁAW 1:1 WISŁA PŁOCK
(Marcin Robak /k./ - Semir Stilić /k./)