

GÓRNIK ZABRZE - WARTA POZNAŃ
Martin Chudy wyrósł na jednego z głównych bohaterów marca w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Golkiper Górnika Zabrze w żadnym z trzech spotkań w minionym miesiącu nie dał się pokonać przeciwnikom. Jego seria bez straty bramki wynosi już 278 minut, co jest najlepszym wynikiem w stawce. Zarówno w starciu z Rakowem Częstochowa (22. kolejka), jak i KGHM Zagłębiem Lubin (21. kolejka) wybronił aż po osiem prób przeciwników. No i wciąż wraz z Matusem Putnockym figuruje na szczycie klasyfikacji bramkarzy z największą liczbą obronionych karnych w bieżących rozgrywkach (po 2). Ogółem zaś odkąd pojawił się między słupkami zabrskiej ekipy przeciwnicy zmarnowali już pięć z ośmiu "jedenastek"!
Dziś z kolei będzie musiał stawić czoła zespołowi, który dość mocno rozhulał się w ofensywie w ostatnim czasie, przynajmniej jeśli chodzi o regularność. Warta Poznań bowiem trafiała do siatek przeciwników już w jedenastu meczach z rzędu, co jest najdłuższą serią w stawce. W każdej z trzech ostatnich potyczek na jej koncie pojawiały się po dwa gole. Uderzająca jest jednak dysproporcja: Zieloni mają aż trzy razy więcej trafień w II niż I połowach (18-6). W dziesięciu starciach poprzedzających bezpośrednio dzisiejszą potyczkę zawsze trafiali przynajmniej raz po przerwie.
WARTO WIEDZIEĆ:
- Górnik Zabrze nigdy nie przegrał z Wartą Poznań w Ekstraklasie (4 zwycięstwa, 1 remis)
- 87,5% goli Warty Poznań w tym sezonie strzelili Polacy (21 z 24)
- Te drużyny mają najmniejszą celność podań (po 76%)
PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA - WISŁA KRAKÓW
Wisła Kraków chyba bardzo lubi grać u stóp Klimczoka. Jeszcze nigdy bowiem tu nie przegrała z gospodarzami, notując po trzy zwycięstwa i remisy. Na to wskazują także jej dokonania ofensywne. Średnio trafia na obiekcie przy ulicy Rychlińskiego 2,5 raza na spotkanie. W trzech ostatnich starciach z Podbeskidziem Bielsko-Biała na wyjeździe łącznie zaś posłała piłkę do siatki rywali dwunastokrotnie, czyli średnio - 4/mecz! W tym rejestrze zawiera się też starcie z 19 września 2015 roku. Wtedy to Biała Gwiazda pokonała Górali aż 6:0, bijąc rekord najwyższego triumfu nad bielszczanami w Ekstraklasie na ich boisku i wyrównując rekord najwyższego zwycięstwa ogółem z tym rywalem.
W samym sezonie 2020/2021 Podbeskidzie także ma olbrzymie problemy z defensywą. Bowiem już 48 razy jej bramkarze wyjmowali piłki z siatki, czyli średnio raz na około 41 minut gry. U siebie ten współczynnik jest nieznacznie lepszy - raz na 49,5 minuty gry - ale i tak sumarycznie to zespół obecnie prowadzony przez Roberta Kasperczyka ma najwięcej zainkasowanych bramek w roli gospodarza w całej stawce (20). Golkiper tej ekipy, Michal Pesković, przepuścił piłkę do siatki po 4 z 5 ostatnich strzałów celnych przeciwników.
WARTO WIEDZIEĆ:
- Kamil Biliński (Podbeskidzie Bielsko-Biała) ma najwięcej goli strzelonych po 75. minucie (4)
- Wisła Kraków sześć ostatnich goli strzeliła od 75. minuty gry
- Przeciwko tym drużynom podyktowano najwięcej rzutów karnych (po 7, tyle samo: przeciwko Legii Warszawa)
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK - ŚLĄSK WROCŁAW
To te dwa zespoły jako ostatnie zmieniły głównych szkoleniowców. Po 21. kolejce Bogdana Zająca na ławce Jagiellonii Białystok zastąpił dotychczasowy asystent Rafał Grzyb. Pierwsze spotkanie pod jego wodzą przyniosło Dumie Podlasia wygraną z Lechem Poznań (3:2). W ogóle w całej swej karierze prowadził Jagę w Ekstraklasie trzykrotnie (wcześniej też w grudniu 2019 roku) i w żadnym z tych spotkań nie padł remis, a triumfatorzy zawsze zdobywali trzy bramki.
Jacek Magiera natomiast w Śląsku Wrocław zastąpił Vitezslava Lavickę. Starcie z Dumą Podlasia będzie jego pierwszym meczem w roli szkoleniowca w najwyższej polskiej lidze od 3 lat 208 dni (wrzesień 2017 roku). W tym ostatnim ekstraklasowym spotkaniu jak dotąd w karierze, również wystąpiła jego aktualna drużyna, ale wtedy... była przeciwnikiem prowadzonej przezeń Legii Warszawa. Starcie to zakończyło się porażką Wojskowych 1:2. Przeciwko Jagiellonii jego aktualny bilans to jedno zwycięstwo i jeden remis (bramki: 4-1).
WARTO WIEDZIEĆ:
- Jagiellonia Białystok nie przegrała u siebie żadnego meczu w tym sezonie, w którym strzeliła gola
- Śląsk Wrocław jeśli wygrywa z Jagiellonią w Białymstoku to zawsze różnicą minimum 2 goli
- W 3 ostatnich meczach między nimi zawsze wygrywali gospodarze
LECHIA GDAŃSK - KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN
W tym momencie w Ekstraklasie występuje dwóch zawodników, którzy są rekordzistami swoich klubów w liczbie zdobytych bramek na tym szczeblu. I tak się składa, że właśnie dziś mogą spotkać się w bezpośrednim boju. Te role pełnią bowiem: Flavio Paixao (64 gole dla Lechii Gdańsk) i Filip Starzyński (42 gole dla KGHM Zagłębia Lubin). Portugalczyk jest na szczycie klasyfikacji Lwów Północy już od listopada 2018 roku. W przypadku "Figo" to bardzo świeża sprawa. Dopiero w marcu wyprzedził on Radosława Jasińskiego. Także oni dwaj ze wszystkich aktualnie zgłoszonych graczy mają najwięcej bramek zdobytych na najwyższym szczeblu. Pierwszeństwo należy się Paixao (88). Na drugim miejscu - ex aequo jeszcze z Maciejem Jankowskim (PGE FKS Stal Mielec) - plasuje się zaś Starzyński (62).
Z tego duetu w bieżącej edycji zmagań na razie zdecydowanie skuteczniejszy jest piłkarz gdańszczan. Już dziewięciokrotnie wpisał się na listę strzelców. Jeśli zatem pokona golkipera KGHM Zagłębia Lubin, to w siódmym sezonie z rzędu zanotuje na swoim koncie dwucyfrowy wynik strzelecki! W XXI wieku jeszcze nikomu się to nie udało. Jako ostatni dokonał tego zaś w całej lidze dwukrotny medalista mundialu - Andrzej Szarmach (1972/1973 - 1978/1979).
WARTO WIEDZIEĆ:
- W dwóch ostatnich meczach u siebie Lechia Gdańsk wygrywała 2:0
- Cztery ostatnie mecze KGHM Zagłębia Lubin rozstrzygnęły się różnicą minimum 2 goli
- W sześciu ostatnich meczach między nimi obie drużyny zdobywały bramki