
Przedostatni dzień meczowy przed pierwszą w tym roku przerwą na mecze reprezentacji zapowiada się tak, że piłkarskimi emocjami można by obdzielić prawie całą kolejkę. Cztery mecze od granicy strefy spadkowej po szczyt tabeli – będzie się działo!
WISŁA PŁOCK - ŚLĄSK WROCŁAW
Sobotę zaczniemy w Płocku starciem dwóch trenerów, którzy od niedawna prowadzą swoje zespoły. Pavol Stano zdążył już zasmakować zwycięstwa z Nafciarzami w swoim debiucie przeciwko Jagiellonii, natomiast Piotr Tworek nadal czeka na pierwsze trzy punkty za sterami Śląska.
Tych punktów wrocławianie potrzebują jak tlenu, razem z Wisłą Kraków są najgorzej punktującą drużyną 2022 roku. W ostatnich 13 kolejkach wygrali tylko raz, w tym czasie przewaga nad strefą spadkową stopniała do zaledwie trzech punktów. Jej powiększenie nie będzie łatwe, Wisła Płock zachowała czyste konto w 8 z ostatnich 13 meczów u siebie, a przed startem kolejki razem z Lechem i Pogonią miała najwięcej zwycięstw i punktów wywalczonych przed własną publicznością.
RAKÓW CZĘSTOCHOWA – LEGIA WARSZAWA
Po rywalizacji w dolnej części tabeli przeniesiemy się do Częstochowy sprawdzić, czy Raków zdoła obronić pozycję lidera PKO Bank Polski Ekstraklasy. Po piątkowym zwycięstwie Pogoni, żeby utrzymać się na szczycie gospodarze będą musieli pokonać aktualnego mistrza Polski, czego dokonali już raz w tym sezonie.
To nie tylko mecz aktualnego lidera z mistrzem, ale też starcie najlepiej punktujących drużyn tego roku. Gospodarze mają za sobą trzy zwycięstwa z rzędu, goście cztery. Gospodarze nie przegrali żadnego z 7 ostatnich spotkań, goście zachowali czyste konto w dwóch ostatnich wyjazdach i w każdym dotychczasowym meczu z Rakowem strzelali gole. Ewentualne zwycięstwo ekipy Papszuna może mieć też wymiar symboliczny. Na 8 kolejek i 24 punkty do zdobycia przed końcem sezonu Raków miałby 23 punkty przewagi nad obrońcami tytułu…
LECHIA GDAŃSK – GÓRNIK ŁĘCZNA
Tak jak spotkanie w Częstochowie zapowiada się na wyrównane, tak statystyki są bezlitosne dla Górnika Łęczna przed starciem z Lechią. W ich rywalizacji w Gdańsku gospodarze zawsze do tej pory zgarniali komplet punktów, w trzech meczach pozwalając sobie wbić tylko jedną bramkę. Lechia jako jedyna drużyna w lidze w każdym meczu u siebie w tym sezonie strzelała gola, ma też najwięcej goli po strzałach zza pola karnego i tylko jeden remis w ostatnich 10 kolejkach.
Pocieszeniem dla Zielono-czarnych może być ich wyjazdowa forma strzelecka, bo trafiali w 8 z ostatnich 9 meczów poza Łęczną. Ogromny w tym udział Bartosza Śpiączki i Damiana Gąski, którzy są odpowiedzialni za ponad 60% wszystkich trafień Górnika w tym sezonie. Łącznie jednak drużyna oddała najmniej celnych strzałów w rozgrywkach (76), tylko raz trafiła w słupek lub poprzeczkę po strzale Krykuna, a Maciej Gostomski najczęściej ze wszystkich bramkarzy wyciągał piłkę z siatki – 41 razy. Jeśli beniaminek chce nawiązać walkę powyżej czerwonej kreski zapowiadającej spadek z ligi, najwyższy czas uszczelnić defensywę.
LECH POZNAŃ – JAGIELLONIA BIAŁYSTOK
Jak sobota to impreza, a jak 19 marca, to urodziny Kolejorza! W meczu Jagiellonią Lech Poznań będzie świętował swoje setne urodziny. Ponad 40 tysięcy kibiców na trybunach, specjalne retro-stroje, wyjątkowi goście na stadionie wiele dodatkowych atrakcji w wyjątkowy dla Lecha dzień.
Żeby był jednak w pełni udany, trzeba najpierw pokonać gości z Białegostoku. Drużyna Piotra Nowaka na pewno nie punktuje tak, jak życzyliby sobie tego jej fani i sam trener. Białostoczanie nie wygrali od czterech meczów, trzy z nich remisując, w ostatnich 8 meczach wyjazdowych zawsze tracili co najmniej jednego gola.
Z kolei Lech Poznań to najlepszy bilans bramkowy, najwięcej zwycięstw i punktów u siebie, najwięcej goli strzelonych i najmniej straconych jako gospodarz. U siebie bramkarze Kolejorza aż 8 razy zachowali czyste konto i ani razu w sezonie nie wpuścili w Poznaniu więcej niż jednej bramki. Przed meczem faworyt jest oczywisty, ale pamiętajmy, że w ostatnich 10 ich spotkaniach Lech Poznań wygrał… tylko raz.
