

Gdyby zsumować sezony 2017/2018 i ten trwający to najskuteczniejszymi zawodnikami są: Igor Angulo (30 goli), Carlitos (29 goli) oraz Marcin Robak (29 goli). Wszyscy trzej mogą wystąpić w sobotę w Ekstraklasie. Do tego dochodzą Petteri Forsell oraz Ricardinho, którzy w bieżącym se
CRACOVIA - MIEDŹ LEGNICA
Jak woda i ogień. Pasy w pięciu ostatnich kolejkach odniosły wszystkie swoje trzy zwycięstwa bieżącego sezonu. Miedź ma tyle samo wygranych, ale zanotowała je do 8. kolejki, gdy na koncie Cracovii po stronie triumfów wciąż widniało "0". W tym czasie Pasy przegrały tylko raz, legniczanie zaś tylko raz wywalczyli punkty. W meczach legniczan padły aż 44 gole, co daje średnią 3,38 bramki na spotkanie. Natomiast starcia zespołu Michała Probierza przynoszą w tym sezonie póki co najmniej trafień (28). Cracovia ma najmniej goli strzelonych (11), zaś Miedź - najwięcej goli straconych (28).
Pasy nie błyszczą więc w ofensywie, za to defensywa należy do ich mocnych stron. Zwłaszcza na własnym boisku. Przy ulicy Kałuży w tej edycji rozgrywek stracili tylko cztery gole. Żaden inny zespół w roli gopodarza nie stracił mniej bramek w bieżącym sezonie. Średnio Cracovia traci 0,67 gola na mecz u siebie. W całym 2018 roku mają u siebie najwięcej meczów bez porażki (12, tyle samo ma Pogoń Szczecin).
Cracovia to jedyny zespół, który wygrał swe spotkania w dwoch ostatnich kolejkach (Miedź oba przegrała...). Przewodnią rolę w tych triumfach odegrali dwaj Hiszpanie - Airam Cabrera i Javi Hernandez. To oni zdobyli po dwie z czterech ostatnich bramek Pasów. Ten drugi lideruje klasyfikacjom indywidualnym pod względem najczęściej faulowanych zawodników (47 razy) oraz największej liczby oddanych strzałów (47). W sobotnim starciu zmierzy się on z kolei z zawodnikiem z największą liczbą celnych strzałów - Petterim Forsellem (20).
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- W tym sezonie na stadionie Cracovii nie było jeszcze bramkowego remisu
- W dwunastu ostatnich meczach Miedzi Legnica zawsze padały co najmniej 2 gole
- W dwóch ostatnich kolejkach: Cracovia – 2 zwycięstwa, Miedź – 2 porażki
ŚLĄSK WROCŁAW - WISŁA PŁOCK
Piąty marca 2016 roku. Wówczas Wisła Płock rywalizowała jeszcze w I lidze. Wtedy też rozegrany został ostatni jak dotąd mecz Śląska Wrocław w Ekstraklasie w którym Piotr Celeban nie zagrał od pierwszej do ostatniej minuty. Od tego czasu uzbierało się mu 99 meczów z rzędu rozegranych w pełnym wymiarze. Jeśli więc trener Tadeusz Pawłowski wystawi kapitana swego zespołu w wyjściowym składzie i nie zdejmie go przed końcowym gwizdkiem, wówczas będzie to jego setne kolejne spotkanie ligowe w którym spędzi na murawie 90 minut!
Piotr Celeban wraz z liderem klasyfikacji strzelców tego sezonu (10 goli) oraz 2018 roku (19 goli), a także punktacji kanadyjskiej (11), Marcinem Robakiem, tworzy najskuteczniejszy klubowy duet bieżących rozgrywek (ex aequo ze Zdenkiem Ondraskiem i Jesusem Imazem z Wisły Kraków). Robak w tym samym spotkaniu może też awansować na 17. miejsce pod względem liczby goli strzelonych w historii Ekstraklasy. Obecnie brakuje mu jednego trafienia do wyprzedzającego go Andrzeja Jarosika. Sam Śląsk zaś - wspólnie z Piastem Gliwice - legitymuje się największą liczbą zawodników z minimum jednym strzelonym golem (11).
Śląsk legitymuje się obecnie najdłuższą serią bez remisu w lidze (7 meczów z rzędu). Wisła Płock pod wodzą Kibu Vicuny jak na razie zanotowała dwa remisy. Strzeliła w nich w sumie cztery gole. Nafciarze zdobywali bramki w piętnastu z szesnastu ostatnio rozegranych przez siebie spotkań. W ich meczach padło też najwięcej goli w tym roku (87), ale na drugim miejscu pod tym względem jest Śląsk Wrocław. Jeśli wygrają w sobotę, to awansują na 28. miejsce w tabeli wszech czasów Ekstraklasy, dystansując Wartę Poznań. Jak dotąd nigdy nie przegrali w najwyższej lidze na wyjeździe ze Śląskiem.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Śląsk Wrocław w pięciu ostatnich meczach strzelił łącznie 14 goli (średnio - 2,8/mecz)
- W każdym meczu wyjazdowym Wisły Płock w tym sezonie padały minimum 2 gole
- Obie drużyny w tym roku wygrały po 10 razy w Ekstraklasie
LEGIA WARSZAWA - GÓRNIK ZABRZE
Gdyby ten mecz odbywał się w 1970 roku, byłoby to starcie między półfinalistą Pucharu Europejskich Mistrzów Klubowych (poprzednika Ligi Mistrzów), a finalistą Pucharu Zdobywców Pucharów. Do dziś nikt z przedstawicieli Ekstraklasy nie przebił rezultatów zanotowanych w europejskich rozgrywkach przez Legię Warszawa i Górnika Zabrze. Te drużyny zdobyły też najwięcej mistrzostw Polski po II Wojnie Światowej. Na koncie gości sobotniego spotkania znajduje się czternaście tych tytułów, Wojskowi ustępują im jednym złotem. To właśnie zawodnicy tych dwóch drużyn wywalczyli też najwięcej medali MŚ oraz IO spośród zespołów Ekstraklasy (Górnik - 17, Legia - 15).
Dziesięciokrotnie zespoły te kończyły ligę wspólnie na podium. Ostatni raz stało się to w sezonie 1993/1994, gdy Wojskowi zakończyli zmagania na pierwszym miejscu, a Górnik wylądował dwie lokaty dalej. Niewiele zabrakło do powtórzenia tego scenariusza w ubiegłej edycji. Zabrzanie wylądowali jednak na czwartej pozycji, z identycznym dorobkiem punktowym co trzeci Lech Poznań.
Tak jak Górnik o włos przegrał walkę o medal, tak i jego snajper, Igor Angulo, minimalnie poniósł porażkę w rywalizacji o koronę króla strzelców. Przegrał on jednym trafieniem ze swym rodakiem - Carlitosem. Wtedy ten drugi grał jeszcze w Wiśle Kraków, dziś broni barw Legii Warszawa. Sobotni mecz będzie więc starciem duetu najskuteczniejszych graczy ubiegłych rozgrywek, a jednocześnie dwóch z trzech najbardziej bramkostrzelnych Hiszpanów w dziejach Ekstraklasy. Igor Angulo po dublecie w poprzedniej kolejce awansował w tej klasyfikacji na pierwsze miejsce. Lideruje w niej, ex aequo z Rubenem Jurado, z dorobkiem trzydziestu bramek. Carlitos traci do nich zaledwie jedno trafienie.
Szkoleniowiec Górnika Zabrze, Marcin Brosz, odniósł jako szkoleniowiec swe pierwsze zwycięstwo w Ekstraklasie właśnie w starciu z Legią w Warszawie. Prowadził jednak wtedy jeszcze Odrę Wodzisław Śląski. Górnik zaś nie wygrał w stolicy z Wojskowymi już w osiemnastu spotkaniach z rzędu. W ośmiu z dziewięciu ostatnich meczów przy Łazienkowskiej poniósł porażki. Tutaj też przegrał po raz pierwszy w historii swych występów w Ekstraklasie (1:3 - 25 marca 1956). Od tego czasu przegrał w Ekstraklasie z Legią jeszcze pięćdziesiąt razy. Dlatego też Wojskowi zajmują pierwsze miejsce pod względem największej liczby zwycięstw nad Górnikiem w najwyższej polskiej lidze oraz największej liczby strzelonych goli (177).
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Legia Warszawa strzeliła najwięcej goli w 2018 roku w Ekstraklasie (47)
- Jeśli Górnik Zabrze wygra, będzie to jego 750. zwycięstwo w historii występów w Ekstraklasie
- W czterech ostatnich meczach między tymi drużynami zawsze wygrywali gospodarze