

Miedź Legnica w 30. kolejce jako pierwsza drużyna w trwającej edycji rozgrywek utraciła matematyczne szanse na utrzymanie. O degradacji przesądził remis 1:1 z Cracovią oraz jednoczesne zwycięstwo KGHM Zagłębia Lubin nad Widzewem Łódź. Zespół z Dolnego Śląska był beniaminkiem w ty
Po sobotnim zwycięstwie KGHM Zagłębia Lubin nad Widzewem Łódź, Miedź Legnica potrzebowała wygranej na wyjeździe z Cracovią w ostatnim starciu 30. kolejki. Zespół Grzegorza Mokrego wyszedł nawet na prowadzenie 1:0 dzięki trafieniu młodzieżowca, Dawida Drachala, lecz gospodarze doprowadzili w II połowie do wyrównania i taki rezultat znalazł się w protokole końcowym. Warunek do zachowania szans na utrzymanie ligowego bytu, nie został zatem spełniony. Układ wyników z 30. kolejki sprawił, że Miedzianka, znajdująca się na 18. pozycji w tabeli, traci trzynaście punktów do bezpiecznej lokaty. W puli znajduje się natomiast już tylko dwanaście punktów. Ekipa z Dolnego Śląska podskoczy zatem maksymalnie na 16. miejsce, które również jest pod "kreską".
Legniczanie w strefie spadkowej figurowali po 28 z 30 dotychczasowych kolejek. Wyjątek stanowią dwie pierwsze serie spotkań. Z tego po osiemnastu rundach właśnie oni dzierżyli miano "czerwonej latarni". Od jedenastej kolejki pozbyli się go tylko krótko na przełomie stycznia i lutego. W tym momencie mają 22 punkty, co oznacza średnią 0,73/mecz. W trwającej edycji zmagań Miedź Legnica ma najmniej zwycięstw (4). Najgorzej ze wszystkich ekip radziła sobie także na wyjazdach. W delegacji gracze tego klubu wygrali tylko raz (3:0 z Górnikiem Zabrze), łącznie zaś zdobyli sześć punktów. Poprzednią drużyną, która już na cztery kolejki przed końcem rywalizacji nie miała szans na utrzymanie był ŁKS Łódź w edycji 2019/2020. Rycerze Wiosny pięć ostatnich starć wówczas zagrali wyłącznie o honor.
Miedź Legnica drugi raz w historii awansowała do najwyższej klasy rozgrywkowej i drugi raz jej pobyt w elicie potrwał zaledwie jeden sezon. W rozgrywkach 2018/2019 zajęła 15. miejsce. Do utrzymania zabrakło jej wówczas tylko jednego punktu. To jednocześnie szósta edycja Ekstraklasy z rzędu, w której przynajmniej jedno miejsce spadkowe przypadnie beniaminków. Ostatnio udało się tego uniknąć w kampanii 2016/2017 (degradacja Ruchu Chorzów i Górnika Łęczna). Ośmiu z trzynastu ostatnich spadkowiczów to właśnie zespoły beniaminków. Ekipa z Dolnego Śląska przystępowała do zmagań jako mistrz 1. Ligi. Takiego przypadku nie było od edycji 2018/2019, gdy... również spotkało to Miedź.
Poza Miedzią Legnica w strefie spadkowej aktualnie znajdują się Lechia Gdańsk i Śląsk Wrocław. Każda z nich ma stratę do bezpiecznej pozycji, przekraczającą pulę za jedno zwycięstwo. Zatem najwcześniej w 32. serii spotkań może dojść w tej grupie do zmian. Lwy Północy jednak równocześnie w przyszły weekend mogą stracić szansę na utrzymanie. Grają jednak z rywalem znajdującym się bezpośrednio nad "kreską" - KGHM Zagłębiem Lubin. W związku z tym zwycięstwo, pozwoli im przedłużyć nadzieje. Nawet wtedy różnica będzie wynosić jednak sześć punktów. Śląsk musi zaś obecnie nadgonić dystans czterech punktów. Wobec dość okazałych strat, jak na ten etap rozgrywek, możliwy jest scenariusz, że już w 3w. kolejce będzie znany komplet spadkowiczów.