

Pogoń Szczecin prokuruje najmniej rzutów karnych w lidze, Górnik Zabrze i Śląsk Wrocław przodują zaś pod względem obronionych "jedenastek". I tylko Podbeskidzie Bielsko-Biała odstaje w tym elemencie od pozostałych trzech uczestników piątkowych meczów.
PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA - POGOŃ SZCZECIN
Drużyny z dwóch krańców rankingu pod względem liczby straconych bramek. Podbeskidzie Bielsko-Biała zaledwie w trzech meczach w trwającym sezonie odnotowało czyste konto (1:0 z z Legią Warszawa, 2:0 z Wisłą Kraków i 1:0 z PGE FKS Stalą Mielec). W pozostałych starciach rywale wbili Góralom aż 50 bramek, czyli średnio 2,08 na spotkanie. Na tym etapie rozgrywek poprzednio gorszy rezultat od ekipy spod Klimczoka zanotowało Zagłębie Sosnowiec w edycji 2018/2019, gdy miało 52 gole stracone po 24. kolejce (średnio 2,17 gola/mecz). Przeciwnicy łącznie posłali zaś już 119 strzałów celnych na bramkę bielszczan, co także stanowi najwyższy rezultat w stawce.
Portowcy wręcz przeciwnie - otwierają klasyfikacje w większości defensywnych kategorii. Przede wszystkim stracili oni najmniej goli w stawce (17). Rywale Pogoni zdobywają bramkę średnio zaledwie co 127,1 minuty gry przy 43,2 minutach potrzebnych przeciwnikom Podbeskidzia Bielsko-Biała na uzyskanie trafienia! Zespół Kosty Runjaica zanotował też najwięcej meczów z czystym kontem (15). Jeśli i dziś Dante Stipica nie da się pokonać konkurentom spod Klimczoka, to będzie pierwszym bramkarzem z minimum szesnastoma spotkaniami w jednej edycji rozgrywek bez straty gola od Dusana Kuciaka z kampanii 2018/2019.
WARTO WIEDZIEĆ:
- Kamil Biliński (Podbeskidzie Bielsko-Biała) ma najwięcej goli strzelonych z Polaków (10, tyle samo: Jakub Świerczok)
- Pogoń Szczecin ma najwięcej meczów ze strzelonym golem (21, tyle samo: Legia Warszawa)
- Pogoń Szczecin wygrała 55,6% meczów bezpośrednich między nimi (5 z 9)
GÓRNIK ZABRZE - ŚLĄSK WROCŁAW
Do gry wchodzą dziś dwie drużyny z najwyższą liczbą obronionych rzutów karnych w tym sezonie. Na szczycie plasują się one dzięki dwójce Słowaków. Matus Putnocky ze Śląska Wrocław już dwukrotnie wyszedł zwycięsko z takiej próby nerwów w tych rozgrywkach. Martin Chudy z Górnika Zabrze po wybronionej "jedenastce" Michała Żyry z zeszłego poniedziałku, wyprzedza go zaś o jedno takie zagranie. W sumie przeciwnicy nie wykorzystali aż sześciu z dziewięciu ostatnich prób z "wapna", gdy ten golkiper stał między słupkami bramki drużyny z Zabrza, w tym już trzech z rzędu. Jako pierwszy bramkarz od Dusana Kuciaka w kampanii 2018/2019 ma on też na koncie trzy obronione rzuty karne w jednym sezonie.
O ile jednak Martin Chudy jest w tym momencie liderem pod względem najdłuższej serii występów w Ekstraklasie (wystąpił w każdej z 78 ostatnich kolejek), to jego rodak ostatnio wypadł z podstawowego składu Śląska Wrocław. Matusa Putnockiego zastąpił bowiem Michał Szromnik. W pięciu starciach w tej edycji zmagań golkiper ten broni ze skutecznością 85%. Przeciwnicy pokonują go średnio co 112,5 minuty gry.
WARTO WIEDZIEĆ:
- W I i w II połowach Górnik Zabrze ma tyle samo goli strzelonych (po 13) i straconych (po 13)
- Erik Exposito strzelił 4 z 5 ostatnich goli Śląska Wrocław
- Te drużyny straciły najmniej goli w pierwszych kwadransach (po 2)
