

Mało który zespół w ostatnich sezonach potrafi zaczynać rozgrywki tak dobrze jak Śląsk Wrocław. Czy zawodnicy Ivana Djurdjevicia potwierdzą tę swoją specjalność? A może Korona Kielce doczeka się przełamania?
KORONA KIELCE - ŚLĄSK WROCŁAW
Od jednego punktu w dwóch spotkaniach rozpoczęła sezon 2022/2023 Korona Kielce. Zresztą "jedynka" pojawia się w przypadku Złocisto-Krwistych nie tylko w rubrykach "remisy", czy "porażki". Zawodnicy Leszka Ojrzyńskiego mają na koncie także jednego gola strzelonego. To i tak sporo, biorąc pod uwagę, że zapisali go na swoje konto po... jedynym strzale celnym oddanym w całej edycji rozgrywek. Jego autorem był Jakub Łukowski.
Śląsk Wrocław jawi się jako dobry przeciwnik na poprawienie bilansu. Przynajmniej z perspektywy historycznej. Na własnym terenie bowiem Koroniarze zgarnęli komplet punktów w każdej z czterech ostatnich potyczek z tym przeciwnikiem. Stracili w nich zaledwie jednego gola. Jeśli zaś chodzi o zdobycze bramkowe przy ulicy Ściegiennego, to na czternaście spotkań rozegranych u siebie z wrocławianami, w trzynastu gracze Korony choć raz trafiali do siatki przeciwników. Wyjątek stanowi mecz rozegrany w lipcu 2013 roku, zakończony remisem 0:0. Szkoleniowcem kieleckiego zespołu był wówczas jak i teraz - Leszek Ojrzyński.
Z drugiej strony Śląsk otworzył te rozgrywki od czterech punktów, dzięki czemu powtórzył swój wynik z zeszłego sezonu. W ogóle wrocławianie stali się specjalistami od początków rozgrywek. Od edycji 2018/2019 ani razu nie przegrali w dwóch pierwszych kolejkach! Ich bilans zawiera siedem wygranych i trzy remisy. Zresztą gdyby przesunąć cezurę do trzeciej kolejki, to w tym samym czasie zanotowali zaledwie jedną porażkę. Zdarzyło się to w kampanii 2018/2019 po 0:1 z Lechem Poznań.
WARTO WIEDZIEĆ: