STRONA OFICJALNA
2020.03.19
Spora przewaga Legii... podsumowanie 26 kolejek (cz. I)
Autor: Wojciech Bajak Fot. 400mm.pl

 

Po 10 z 26 kolejek w tej edycji zmagań na szczycie tabeli znajdowała się Legia Warszawa. Na drugim miejscu pod tym względem znajduje się Pogoń Szczecin (8), na trzecim zaś Śląsk Wrocław (5)... W czasie przerwy w rozgrywkach zapraszamy na podsumowanie dotychczasowych dokonań klubów PKO Bank Polski Ekstraklasy w obecnym sezonie.

W ośmiu ostatnich kolejkach rozegranych przed przerwą w rozgrywkach liderem nieprzerwanie pozostawała już Legia Warszawa. To najdłuższa passa jednego zespołu na czele tabeli od czasu Lechii Gdańsk między listopadem 2018, a kwietniem 2019 roku (18 kolejek z rzędu). W szczytowym momencie nad ekipą sklasyfikowaną na drugiej pozycji drużyna trenowana przez Aleksandara Vukovicia wypracowała aż dziewięć punktów zapasu (25. kolejka), co stanowiło największą róznicę między dwiema pierwszymi drużynami od listopada 2015 roku (Piast Gliwice - 10 punktów nad Legią). Obecny zapas i tak jest jednak największy na tym etapie sezonu od edycji 2004/2005 (11 punktów Wisły Kraków nad Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski). Wojskowi zdobyli 65,4% wszystkich możliwych punktów i rozstrzygnęli na swą korzyść 61,5% rozegranych spotkań. Ostatnią drużyną z tak dużą liczbą zwycięstw (16) po 26 kolejkach w Ekstraklasie była również Legia - w edycji 2013/2014. 

 

Za nią jednak w tabeli panuje spory ścisk. Między drugim, a szóstym zespołem są tylko dwa punkty dystansu. To najmniejsza różnica w tym przedziale lokat w całym XXI wieku na takim etapie rozgrywek. Dotychczasowy rekord stanowiły trzy punkty mięzy Jagiellonią Białystok, a Ruchem Chorzów w sezonie 2010/2011.

 

 

W roli gospodarza natomiast Legia Warszawa zdobyła blisko 74% możliwych punktów, choć z racji jednego rozegranego spotkania więcej ma gorszą średnią punktową niż Piast Gliwice (2,21 vs 2,23/mecz). Jako jedyna uzbierała już dwucyfrową liczbę zwycięstw na własnym terenie. Między październikiem, a lutym wygrała w sumie aż dziewięć meczów z rzędu u siebie i w każdym z nich strzelała minimum po 2 gole, stąd także imponujący bilans bramkowy. Średnio w każdym starciu u siebie zaliczała po 2,64 trafienia w tej edycji zmagań. Zanotowała też najwyższe zwycięstwo na swoim obiekcie ze wszystkich ekip w stawce - 7:0 nad Wisłą Kraków.

 

Najmniej porażek w roli gospodarza mają jednak Górnik Zabrze i Śląsk Wrocław. Obie dały wywieźć przyjezdnym rywalom pełną pulę po jednym razie. Ekipa Vitezslava Lavicki uczyniła to, choć w każdym meczu na własnym terenie traciła minimum jednego gola. Górnik z kolei ma najwyższy w stawce współczynnik punktów zdobytych u siebie w całym dorobku z tego sezonu (85%).

 

 

Dwie drużyny w tym sezonie wypracowały co najmniej połowę dotychczasowego dorobku w starciach poza swym obiektem. To Lechia Gdańsk, u której punkty zdobyte w gościnie stanowią 50% całości, a także Pogoń Szczecin z wynikiem 56%. Portowcy na wyjazdach odnieśli również najwięcej zwycięstw z całej stawki (6, tyle samo: Legia Warszawa) i zanotowali najmniej porażek (3, tyle samo: Lech Poznań). Jedyną drużyną bez wygranej jako gość pozostaje zaś w tym momencie Górnik Zabrze. W zeszłym sezonie najdłużej na pełną pulę w gościach czekało Zagłębie Sosnowiec. Udało im się to po 27 kolejkach - w trzynastym starciu rozegranym poza swym obiektem. Zabrzanom najwcześniej uda się to w czternastym spotkaniu.

 

Najwyższe wygrane w gościnie w tej edycji zmagań odniosły z kolei: Legia Warszawa nad Śląskiem Wrocław, Piast Gliwice nad KGHM Zagłębiem Lubin, Raków Częstochowa nad Lechią Gdańsk i - w meczu otwarcia rozgrywek - Jagiellonia Białystok nad Arką Gdynia. Wszystkie pokonały swoich rywali w stosunku 3:0. Dla Rakowa ten wynik oznaczał wyrównanie rekordu najwyższej wyjazdowej wygranej w Ekstraklasie. 

 

 

Ten sezon rozpoczął się od wyjątkowej serii spotkań. Na inaugurację gospodarze nie odnieśli bowiem żadnego zwycięstwa! Zdarzyło się to pierwszy raz od 11. kolejki edycji 2012/2013. Później jednak do głosu doszły już drużyny występujące u siebie. Dokładnie połowa meczów zakończyła się ich wygranymi. To prawie dwa razy tyle co ich przeciwnicy. W okresie od 22. do 24. kolejki nie przegrali aż czternastu meczów z rzędu. W 19. kolejce zdobyli natomiast w sumie aż 87,5% wszystkich punktów z puli! Pod względem liczby goli także oni mają przewagę nad przyjezdnymi ekipami: 318-206.

 

 

W 92,3% meczów w tym sezonie padała minimum jedna bramka. Najwięcej, po osiem odnotowano, w starciach zakończonych remisami 4:4. To dopiero trzecia edycja rozgrywek w historii w której miały miejsce aż dwa spotkania z takim rezultatem. Poprzednio zdarzyło się to w kampanii 2003/2004. Ponadto jeszcze pięciokrotnie zdarzyły się mecze z minimum sześcioma bramkami. Wśród nich znajduje się starcie między Legią Warszawa, a Wisłą Kraków, które przyniosło zwycięstwo Wojskowych 7:0. To najwyższy rozmiar wygranej w najwyższej polskiej lidze od 9. kolejki 2004/2005. Zaledwie szósty raz w tym stuleciu jedna drużyna zdobyła też co najmniej siedem bramek w spotkaniu Ekstraklasy.

 


News

Stałe fragmenty gry... podsumowanie 26 kolejek (cz. III)

2020.03.24

News

Turniej Ekstraklasa Games zawieszony

2020.03.18

News

Odroczone jubileusze...

2020.03.16

News

W podobnych nastrojach... 27. kolejka (piątek)

2020.03.13

News

Wydarzenie 26. kolejki: Poczwórna czwórka

2020.03.10

News

26. kolejka w obiektywie

2020.03.10
News

Kto "czerwoną latarnią"? 26. kolejka (poniedziałek)

2020.03.09
News

Raków 0:0 Pogoń - Zatrzymany beniaminek

2020.03.08
Używamy cookies w celach świadczenia usług, reklamy i statystyk. Korzystanie z witryny oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu. Polityka Prywatności X