

Od początku spotkania to mielczanie starali się kreować większe zagrożenie pod bramką przeciwników. Gdy już jednak dochodziło do czegoś konkretniejszego, zawsze na posterunku czujny był golkper Matus Putnocky - tak jak przy celnym uderzeniu Aleksandyra Kolewa z 26. minuty.
Po zmianie stron boiska beniaminek uniósł ręce w geście radości bardzo szybko, ale przedwcześnie. Po analizie VAR anulowano bowiem trafienie Macieja Janowskiego. Ostatecznie starcie na Podkarpaciu zakończyło się bezbramkowym remisem, zaś mielczanie dodatkowo kończyli potyczkę w osłabieniu po czerwonej kartce z gradacji dwóch żółtych dla Andreji Prokicia.
Stal Mielec - Śląsk Wrocław 0:0