

W obu odsłonach z trafień mogli cieszyć się zarówno gospodarze, jak i goście. Marcin Flis szybko posłał mocny strzał na bramkę przyjezdnych, ale obronił Dominik Holec. W odpowiedzi dobrą okazję zmarnował Wiktor Długosz.
Po zmianie stron boiska Flis spróbował ponownie, ale i tym razem lepszy był golkiper rywali. Petr Schwarz trafił natomiast w słupek mieleckiej bramki. I kiedy wydawało się, że padnie bezbramkowy remis, sędzia podyktował rzut karny, którego na gola pewnym strzał zamienił Ivi Lopez. Stal wciąż czeka więc trudna walka o utrzymanie, Raków natomiast awansował na pozycję wicelidera tabeli.
Stal Mielec - Raków Częstochowa 0:1 (0:0)
Bramki: I. Lopez 90+3' (k.)